O NAS
DYREKCJA
NAUCZYCIELE
PATRON SOSW
NOTACJE BRAIL'OWSKIE
WSPÓŁPRACA MIĘDZYSZKOLNA
PROJEKTY
TOMATIS
SPORT
HARCERSTWO
KLUB KRÓTKOFALARSKI
DZIAŁ
REHABILITACYJNO -MEDYCZNY

MŁODZIEŻOWE STUDIUM TEATRALNE

KOŁO MIŁOSNIKÓW KRAKOWA

 

Biografia Ludwika Braille'a

"Otworzył niewidomym bramy wiedzy" Danuta Tomerska (Światełko 3/96) Coupvray (czyt. kupwrej), małe, urocze miasteczko pełne spokoju, ciszy, zieleni. Chociaż leży tak blisko wielkiej metropolii (zaledwie 45 km od Paryża), zachowało swój prowincjonalny, sielski charakter. A jednak to niewielkie skromne miasteczko znane jest niemal na całym świecie dzięki jednemu człowiekowi, który tu się urodził, tu spędził wczesne dzieciństwo, tu wracał zmęczony uporczywą walką o upowszechnienie swego pisma i tutaj został pochowany. Był nim Ludwik Braille. Całe Coupvray przesycone jest wspomnieniem o nim.

W centrum miasteczka, w pobliżu merostwa, znajduje się pomnik Ludwika Braille'a wzniesiony w 1887 r. Jest to dzieło rzeźbiarza Etienne'a Leroux (czyt. leru). Na szczycie pomnika widnieje popiersie wynalazcy pisma dla niewidomych, a niżej - płaskorzeźba z brązu przedstawia Ludwika Braille'a prowadzącego palce małego chłopca po stronicy zadrukowanej pismem punktowym.

W Dolnym Coupvray, w głębi małej uliczki noszącej imię Braille'a, znajduje się jego dom rodzinny. Jest to typowe wiejskie domostwo z drugiej połowy XVIII w. Przez długi czas było własnością miejscowej gminy, a od 1951 r. zostało powierzone Światowej Radzie Pomocy Niewidomym, która sprawuje nad nim opiekę za pośrednictwem Komitetu Ludwika Braille'a. Dom ten to muzeum pamiątek po nim. Na ścianie fasady widnieje marmurowa tabliczka upamiętniająca datę urodzin twórcy pisma punktowego i wyryty niżej napis: "Otworzył niewidomym bramy wiedzy".

Na parterze domu znajduje się warsztat i pomieszczenie na dłutka, noże i inne narzędzia, którymi posługiwał się Ludwik Szymon Braille, rymarz z Coupvray. Tu właśnie w 1812 r. miał miejsce tragiczny wypadek, gdy trzyletni synek rymarza, Ludwik, chwycił dłutko i nieostrożnym ruchem zranił się w oko. Ten fakt został uwieczniony przez malarza Andre Harforta. Wiszący tu duży obraz przedstawia małego chłopczyka, który wspina się na stół i sięga rączką po wiszące na ścianie dłutko.

Z drugiej strony domu trzy kamienne schodki prowadzą do głównej izby. Wszystko wygląda tu tak, jakby życie toczyło się nadal. Na długim gospodarskim stole stoją dzbanki i kubki jak gdyby przygotowane do użycia. We wnęce obok kominka fermentuje ser Brie, specjalność tej okolicy, a w ceglanym piecu na rozżarzonych węglach piecze się bochen chleba. Przy piecu wiszą rzędem miedziane garnki. Przy kominku siedzi chłopczyk (manekin) i stara się odczytać palcem litery, ułożone z grubych gwoździ o zaokrąglonych główkach na drewnianej desce. To mały Ludwik, już ociemniały, zapoznaje się z alfabetem wymyślonym przez jego ojca. Stąd właśnie zrodziła się w umyśle Ludwika Braille'a idea pisma punktowego.

W głębi izby znajduje się alkowa, w której 4 stycznia 1809 r. Monika Braille urodziła synka Ludwika. W sąsiednim pokoju przechowywane są przedmioty i dokumenty związane z życiem genialnego twórcy oraz niewidomych na całym świecie. Malowidło ścienne ukazuje prace Braille'a i jego poprzedników - Walentyna Hauy (czyt. aii) i Karola Barbier - nad wynalezieniem pisma dla niewidomych. W tej sali prezentowane są różne zdjęcia i książki drukowane alfabetem Braille'a, a każdy ze zwiedzających może sam dokonać próby pisma punktowego, używając specjalnie przygotowanej do tego celu, tabliczki i rysika.

Na skraju miasteczka znajduje się niewielki cmentarz komunalny. Tutaj 10 stycznia 1852 r. został pochowany Ludwik Braille. Był wówczas prawie zupełnie nieznany. Dziś łatwo odnaleźć jego grób. Wskazują tam drogę trzy narodowe flagi francuskie zatknięte na grobowiec. Na cmentarzu w Coupvray spoczywał Ludwik Braille cały wiek, aż do roku 1952, kiedy to ciało jego ekshumowano i przewieziono do Panteonu w Paryżu, aby złożyć pomiędzy wielkich synów Francji. Tylko ręce Ludwika Braille'a, świadectwo jego geniuszu, zostały w Coupvray, w białej marmurowej urnie przytwierdzonej do grobowca.

W najstarszej części Paryża, zwanej Dzielnicą Łacińską, wznosi się góra św. Genowefy, patronki stolicy Francji. Na zboczach tej góry wiją się kręte, ciasne uliczki pełne egzotycznych restauracji. Na szczycie góry widnieje wielki biały, okrągły gmach Panteonu, przypominający swym wyglądem stare rzymskie świątynie. Jego historia jest odległa i zawiła. Kiedyś była to bazylika św. Genowefy, a jej architektem był Soufflet (czyt. sufle). Na frontonie bazyliki widnieje wygrawerowany w brązie napis: "Wielkim ludziom wdzięczna ojczyzna".

Ludwik Braille spoczywa we wspólnej krypcie z wielkimi ludźmi nauki, jak: Paul Painleve, matematyk i polityk, Jean Perrin, wielki fizyk, Marcelin Bar-tholot, znany chemik. Znajduje się tu również kobieta, żona prof. Bartholota, która zginęła w 5 minut po śmierci męża i dlatego pochowano ją razem z nim. Drugą kobietą w Panteonie, ale pierwszą, która dostąpiła tego zaszczytu za własne zasługi, jest Maria Curie Skłodowska.
W Panteonie jest jeszcze wiele miejsca dla wielkich synów Francji. W kryptach spoczywa około 60 najbardziej zasłużonych ludzi, a mogą one pomieścić ponad 300. Ostatnimi, których prochy tutaj złożono są Maria i Piotr Curie.

Droga życiowa Ludwika Braille'a, która wiodła od Coupvray aż do Panteonu, nie była łatwa. Po nieszczęśliwym wypadku w warsztacie rodzice leczą małego synka nie szczędząc kosztów i wysiłków, ale infekcja atakuje drugie oko i w wieku czterech lat Ludwik staje się całkowicie niewidomy. Naukę rozpoczął w miejscowej szkole, gdzie wyróżniał się inteligencją i zapałem. Szymon Braille pragnąc, aby jego syn mógł nauczyć się czytać jak wszystkie dzieci w jego wieku, tworzył litery alfabetu wbijając gwoździe w drewniane deski.

Gdy Ludwik miał 10 lat rodzice zdecydowali się na rozłąkę z dzieckiem i wysłali go do Królewskiego Instytutu Młodych Niewidomych w Paryżu. Rozumieli bowiem, jak wielkie znaczenie miała nauka w jedynym zakładzie, który był w stanie zapewnić ich synowi wykształcenie zawodowe.
Początkowo mały Ludwik czuł się w Instytucie samotny i obcy. Panowała tu surowa dyscyplina. Szybko jednak zyskał sobie sympatię wielu kolegów, wśród których należy wymienić Hipolita Coltat, jego późniejszego biografa. Zadziwił również nauczycieli swymi zdolnościami oraz umiejętnością koncentracji i metodycznych poszukiwań.

Uczniowie Instytutu korzystali z grubych książek, w których wyrazy były tłoczone zwykłymi literami. Książek tych było niewiele, a ich czytanie bardzo uciążliwe i pracochłonne.

Pewnego razu dyrektorowi Instytutu złożył wizytę kapitan Barier de la Oerre i zaprezentował własny system pisma punktowego, który nazwał "nocnym pismem" lub "fonografią". Były to punkty i kreski tłoczone wypukłe na kartonie przy pomocy rylca, a każdy znak odpowiadał określonemu dźwiękowi. System kapitana Barier służył w czasie kampanii wojskowej do przekazywania meldunków z jednego pola bitwy do innego, gdzie mógł być odczytany nocą bez użycia światła. Jednakże system ten miał poważne braki: był zbyt skomplikowany z powodu dużej ilości znaków i opierał się wyłącznie na dźwiękach bez odniesienia do ortografii. Ludwik Braille bardzo zainteresował się wynalazkiem kapitana Barier. Fonografia inspiruje chłopca do nowego zastosowania punktu wypukłego, zastosowania, jakie już w dzieciństwie ukazał mu ojciec. Zadaniu temu poświęca się bez reszty. W dzień zajęty lekcjami oraz zajęciami praktycznymi, jak tkactwo i wyplatanie koszyków, dopiero nocą mógł pracować nad swoim systemem. Nawet w czasie wakacji, które spędzał z rodziną w ukochanym Coupvray nie rozstawał się z tabliczką i rylcem wciąż zajęty kombinacją swoich znaków. Pod koniec 1824 r. Ludwik Braille przedstawił swój genialny alfabet. Pracował jednak nad nim dalej, szukając nowych rozwiązań, toteż za ukończoną wersję brajla uważa się rok 1837. Dzięki sześciu punktom wygrawerowanym na cienkim kartonie uzyskał Ludwik Braille, po latach długiej wyczerpującej pracy, 63 kombinacje pozwalające na zapisywanie liter, cyfr, znaków przestankowych, matematycznych, a nawet muzyki. W 1826 r. Braille zostaje nauczycielem w Królewskim Instytucie Młodych Niewidomych. Należy także wspomnieć o jego nominacji na organistę kościoła Saint Nicolas de Chaps w Paryżu. Był on pierwszym niewidomym pełniącym tę funkcję. Pismo punktowe Ludwika Braille'a spotkało się z entuzjastycznym przyjęciem wśród uczniów i nauczycieli Instytutu. Nie mogło być tam jednak stosowane. Złożony w ministerstwie wniosek przez dyrektora Instytutu o zastąpienie wypukłych liter Walentego Haacją stworzoną przez Ludwika Braille'a, spotkał się z odmową. Głównym argumentem przeciwników nowego systemu był zarzut, iż litery brajlowskie nie przypominają zupełnie liter normalnych, co może stać się dla niewidomych dodatkowym powodem izolacji od ludzi widzących. Przez całe życie Ludwik Braille walczył niestrudzenie o rozpowszechnienie swego systemu. Walczył również z ciężką chorobą - gruźlicą. Przeciwności losu pokonać nie mógł. Zmarł w Instytucie w Paryżu 6 stycznia 1852r. Miał zaledwie 43 lata i był człowiekiem zupełnie nieznanym w swojej ojczyźnie. Dopiero sto lat później zdobywa prawo do miejsca chwały w historii. Francja, uświęcając jego geniusz, zaliczyła go w poczet wielkich synów ojczyzny i otworzyła mu drzwi Panteonu. Dziś Ludwik Braille, człowiek, który dla niewidomych zrobił tak wiele, znany jest na całym świecie. Bo wobec fenomenów czas jest bezsilny. Nie zatrze pamięci o nich.

Powrót do strony Notacje Brai'owskie